Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza








 

CYBINA

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 













 
 
 
 
 
 


Od Grecji zacznie się ostateczny demontaż…
27 VI 2011, 12:58:42
…Unii Europejskiej, albo całej współczesnej demokracji, taki logiczny wniosek można wyprowadzić z tego, co dzieje się z Grecją i w Grecji, ale nie tylko tam, bo „gotuje się” w Hiszpanii, Portugalii, a podskórne „wrzenia” notujemy w innych państwach zgrupowanych w Unii Europejskiej, nie wyłączając Niemiec i Francji, czyli tych państw-beneficjentów poszerzenia przed laty Unii, które za wszelką cenę chcą Unię Europejską uratować. Nie uratują. Przysłowiowe mleko rozlało się. Jeżeli dzisiaj cała Grecja, jej potencjał – a więc i siła robocza, czyli Grecy – wystawione są na sprzedaż, to jest to dramatyczny początek ostatecznego końca całego eksperymentu europejskiego. Nie ma bowiem dzisiaj w Unii Europejskiej państwa, które by było „zdrowe ekonomicznie”, nie zadłużone po kres swoich możliwości, które by było ustabilizowane społecznie i gwarantowało swoim obywatelom racjonalny dobrobyt rozumiany jako możliwość egzystencji z perspektywą na przyszłość…
więcej »
…po nas choćby potop?…
3 VI 2011, 08:30:32
jeżeli Woody Allen, czyli Allan Stewart Konigsberg ( 76 l. ) amerykański reżyser, scenarzysta, kompozytor, aktor, producent filmowy i muzyk mówi – cytuję: „ Mam wrażenie, że nasz świat nie­uchronnie zbliża się do jakiejś mega katastrofy. Nie wiem, co to będzie: czy jakiś idio­ta naciśnie na guzik atomowy, czy zniszczy naszą cy­wilizację kataklizm, żywioł, meteoryt, ale proszę zwrócić uwagę, jak wielkie natężenie niepokojących zjawisk obserwujemy w ostatnich latach. Może więc Nostradamus miał rację, przepowiadając rychły ko­niec świata” – koniec cytatu, to radziłbym poważnie zastanowić się nad taką wypowiedzią człowieka, bądź co bądź, wrażliwego, wnikliwego obserwatora, inteligentnego i wszechstronnego artysty…
więcej »
…w Hollywood by tego nie zrobiono lepiej …
4 V 2011, 12:54:20
…błyski wybuchów, sypiący się helikopter amerykańskich super-komandosów, w chwilę po tym telewizyjna wypowiedź pana prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, Baracka Obamy, który poinformował świat, że najgroźniejszy terrorysta świata, pan Osama bin Laden został zabity w jego własnym, przypominającym fortecę domu przez dzielnych komandosów made in USA. Natychmiast też radość z powodu „fizycznego wyeliminowania” pana Osamy bin Ladena zaczęli wyrażać inni „bardzo ważni” politycy polityki światowej, nawet pani Angela Merkel. Brawo! Ale relacje telewizyjne to jedno, podawane przez media informacje to drugie, a sensacja, że całą akcję komandosów amerykańskich na „fortecę” pana Osamy bin Ladena na swoim telewizorze na bieżąco oglądał pan prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama ( za pomocą tajnej kosmicznej technologii!!!) – to trzecie. Czwartą sensacją jest trup pana Osamy bin Ladena, którego to trupa nie ma, a przynajmniej media go nie widziały i nie sfotografowały, aby pokazać światu. Podobno gdzieś tam, w jakiejś telewizji pokazano fotografię jakiejś zmasakrowanej twarzy z brodą, podając, że jest to pośmiertny portret oblicza pana Osamy bin Ladena, ale od razu też pojawiły się głosy, na przykład z Agence France Presse ( AFP ), że ten pośmiertny portret to prawdopodobnie fotomontaż. A jeśli tak, to znaczyłoby, że trupa albo nie ma albo, że został ukryty w jakimś celu, bo przecież trudno uwierzyć iż – tak podały media – zwłoki pana Osamy bin Ladena Amerykanie wrzucili do Oceanu rekinom na pożarcie…
więcej »
...brakuje tylko Zielonego Stolika...
22 III 2011, 07:15:50
…przy którym panowie David Cameron, Nicolas Sarkozy, Barack Obama i Ban Ki-Moon, czyli czwórka, zabawiająca się w politycznego i militarnego pokera nad Libią, mogliby uwierzyć w słuszności swoich działań. „To co robimy jest konieczne. To słuszna i zgodna z prawem interwencja - oświadczył premier David Cameron”. Nie wiadomo, kto uczył pana Davida Camerona prawa, jeżeli w ogóle ktoś go prawa uczył, ale pan Cameron nie zna się absolutnie na prawie, skoro uważa, że napaść na obce państwo, nie zagrażające militarnie – z tego, co nam wiadomo - ani Wielkiej Brytanii, ani Francji, ani Stanom Zjednoczonym, jest zgodna z prawem międzynarodowym. Byłoby lepiej, gdyby pan David Cameron, skoro jest taki elokwentny, powiedział światu, o co tak naprawdę chodzi w tej całej libijskiej aferze. Owszem, wiemy, że ropa naftowa, że gaz, że piasek pustyni, że pan Muammar Kadafi i jego osobista ochrona składająca się z uzbrojonych dziewic w „panterkach”, to wiemy na pewno. A gdzie ta prawdziwa przyczyna powodująca, że nagle ten niedawno goszczony przyjaźnie z przepychem we Francji i we Włoszech pan Muammar Kadafi stał się „wrogiem publicznym”, „tyranem” i w ogóle facetem, którego należy „wyeliminować”? Co takiego stało się, że trzeba było robić awanturę z rakietami Tomahawk, lotniskowcami i samolotami bombardującymi nowej generacji w tle, nie mówiąc już o libijskich trupach i zniszczeniach w Libii?...
więcej »
…wszystko ma swoją cenę…
15 III 2011, 07:23:00

…energia elektryczna, gaz, woda, ogrzewanie mieszkania, mieszkanie w mieszkaniu, proszek do prania i mydło do mycia, oglądanie telewizji, dostęp do Internetu, gazety, benzyna, olej napędowy, pasta do zębów, i buty, koszule, ubrania, lekarstwa, usługi lekarzy i hydraulików, żywność. Chleb i cukier, masło i margaryna, mięso i wędliny, papier toaletowy też. Wszystko ma swoją cenę, z wyjątkiem pracy jako takiej. Za pracę daje się we współczesnych gospodarkach wynagrodzenie „po uważaniu”: jednym mało, innym w nadmiarze. Kasjerce w markecie 1.700 złotych, prezesowi banku – 170 tysięcy złotych miesięcznie, a bywa, że i 400 tysięcy. Ta pierwsza głoduje – taka jest brutalna prawda, ten drugi co miesiąc może sobie zafundować apartament u developera. Przepaść między kosztami życia, a zarobkami w jednym obszarze społecznym pogłębia się, w drugim – wynosi na poziom Mont Blanc…

więcej »



Click for Poznan, Poland Forecast