Uniwersytet im. Adama Mickiewicza













 

CYBINA

 
 
 















...
...
Przegląd prasy...
19 VIII 2008, 08:50:20
. ..kiedy obserwuję istniejące w Polsce media, to co oferują nadawcy telewizyjni, a także to co wydrukowane serwują nam gazety i czasopisma, coraz mocniej utwierdzam się w głębokim przekonaniu, że etos dziennikarstwa i publicystyki upada coraz niżej. Nie mam przy tym na myśli pojawiających się od czasu do czasu stadnych nurtów tematycznych – jak policja złapie jakiegoś pedofila, to wszystkie media na raz o niczym innym tylko o pedofilach, jak trafi się jakiś wypadek autokaru, wszystkie media o autokarowych wypadkach, a jak ktoś kogoś molestował seksualnie, tematem numer jeden staje się molestowanie – ale przede wszystkim kulturę podejmowanych tematów, język wypowiedzi i prymitywne, bez refleksyjne uleganie politycznej modzie, wspieranie jej często żenującą, zawstydzającą argumentacją...
więcej »
....nie staraj się tego zrozumieć, staraj się to przeżyć ! (1)
5 VIII 2008, 08:43:21
... pan premier rządu – Donald Tusk, w wystąpieniu podczas uroczystej przysięgi wojskowej, jaka odbyła się ostatnio w Krakowie na Rynku zapowiedział, że już wkrótce nasza armia przekształci się w armię w pełni zawodową, nowoczesną, na miarę wyzwań, jakie niesie nowa technologia także w zakresie obronności i wojskowości. Koniec z corocznym poborem do wojska i obowiązkową służbą wojskową dla dziesiątków tysięcy młodych chłopców ubieranych – jak to określił kiedyś Ludwik Dorn – w kamasze na zasadzie „zdrowy, prosty, nie ma zeza, to do woja”...

...zamysł premiera rządu uważam za całkowicie słuszny. W dzisiejszym czasie, kiedy żołnierz przestał być „zającem” a stał się żywym dodatkiem do nowoczesnej techniki która wymaga już bardzo wysokich kwalifikacji informatycznych, inżynieryjnych, logistycznych, która żołnierza na polu walki z dowództwem łączy już nie tylko radio, ale satelitarna linia video, armia musi być zawodowa, znakomicie wyszkolona, dyspozycyjna i oczywiście dobrze sytuowana materialnie. Żołnierz zawodowy musi być dobrze opłacony, aby – jak to się potocznie mówi – miał spokojną głowę o utrzymanie rodziny, domu, wychowanie i wykształcenie dzieci, aby nie martwił się o to, że nie ma pieniędzy na zapłacenie rachunku za światło...

...ostatnie głośne podanie się do dymisji generała Polko z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, któremu zarzucono, że poza godzinami „pracy” w BBN „dorabiał” do pensji generalskiej biorąc udział w telewizyjnym show i prowadził jakieś szkolenia w prywatnej firmie, potwierdzają to, co napisałem wyżej. Sam generał Polko przyznał publicznie, że podejmował dodatkowe prace nie dla przyjemności, tylko dlatego, że brakowało mu po prostu pieniędzy...

więcej »
...coś tu śmierdzi, Panowie...
21 VII 2008, 06:47:12
...piątkowa (18.07.2008 ) gazeta Dziennik, wydawana przez wydawnictwo Axel Springer Polska spółka z o.o., zaszokowała na pierwszej stronie wywalonym wielkimi czcionkami tytułem „ WOJNA POLSKO-POLSKA” i informując w tekście o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego w czasie rozmów Prezydenta RP z ministrem spraw zagranicznych RP na temat tzw. tarczy antyrakietowej, którą „kolesie” z USA chcą zainstalować sobie w naszym kraju. Autorzy tekstu - zajmującego bez mała trzy bite strony gazety - panowie Michał Majewski i Paweł Reszka, podpisujący się dumnie jako „dziennikarze działu śledczego” poza swoimi dywagacjami ogólnymi na temat polityki polskiego rządu, polskiego Prezydenta i polskiego Premiera, przytoczyli także obszerny fragment zapisu interesującej rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Radosławem Sikorskim, która według Dziennika odbyła się w siedzibie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w specjalnym gabinecie zabezpieczonym technicznie przed ewentualnym jej podsłuchaniem. Takie są nagie fakty...
więcej »
...żenujące i smutne zarazem widowisko...
18 VI 2008, 07:35:03

...kiedy były prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, laureat Pokojowej Nagrody Nobla – Lech Wałęsa, ikona Solidarności, człowiek, którego nazwisko poznał cały świat, przesłuchiwany w TVN24 przez młodego, ulizanego dziennikarza, tłumaczy się przed publicznością telewizyjną jak dziecko besztane za zbicie szyby, że nie był „Bolkiem”. A wszystko za sprawą książki, którą „wysmażyło” dwóch facetów z Instytutu Pamięci Narodowej i która – tak wynika z doniesień tych, co ową książkę podobno widzieli - ma udowodnić, że Lech Wałęsa w jakimś okresie swego życia był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL-u....

...Lecha Wałęsę pamiętam z dnia, w którym karykaturalnie wielkim długopisem, w stoczni gdańskiej podpisywał porozumienie z reprezentantem rządu PRL – Mieczysławem Jagielskim. Ani wówczas, ani później nie byłem fanem Lecha Wałęsy, ale nie byłem też wrogo do niego nastawiony. Obserwowałem go beznamiętnie jako jedną z postaci naszego ówczesnego życia politycznego, z ciekawością i zrozumieniem roli jaką odgrywał w teatrze dokonujących się w Polsce dramatycznych zmian. Kiedy Lech Wałęsa został prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej odnosiłem się do niego z szacunkiem takim, z jakim każdy obywatel powinien odnosić się do Głowy swojego państwa. Nie ukrywam, że z czasem nabrałem też do niego sympatii, za jego w gruncie rzeczy ludową prostoduszność i naiwność, za jego braki w ogładzie politycznej, prosty język polskiego chłopa, za jego „jestem za, a nawet przeciw”, za to, że wniósł do naszego szarego życia trochę kolorytu kujawsko-pomorskiego...

więcej »
...Państwo według Schetyny...
29 V 2008, 08:33:49

...czytajcie gazety! Gazeta Wyborcza wczoraj, we środę 28 maja 2008 roku, na stronie „Kraj” opublikowała rozmowę jaką Renata Grochal przeprowadziła z Grzegorzem Schetyną, wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Zapis tej rozmowy redakcja Gazety Wyborczej opatrzyła pompatycznym tytułem „Państwo według Schetyny”. A skoro chodzi o państwo Polskie, przecież moje państwo i do tego bardziej moje jak pana Schetyny, bo jestem od niego starszy i dłużej tym polskim państwem żyję, to z uwagą zagłębiłem się w to, co pan Schetyna przedstawia jako swoją wizję.

... „Nic moc” – jak mawiał nieodżałowanej pamięci mój dawny woźny, pan Józio. Pan Schetyna proponuje: szpitale do samorządów, niech sobie nimi rządzą, albo sprzedadzą, media publiczne też do samorządów, niech sobie nimi rządzą, niech „promują region i budują tożsamość lokalną” – ponieważ zdaniem pana Schetyny samorządy wykreowały już znakomite elity i wszystko zrobią lepiej, aniżeli władze centralne. Być może, nie zamierzam wdawać się w dyskusję, gdyż znam niektóre samorządy i wiem jak to wygląda, ale jest to mój subiektywny pogląd i oczywiście mogę nie mieć racji...

więcej »
...
...


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem