Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza








 

CYBINA

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 













 
 
 
 
 
 


...
...
Stale coś nowego...
27 VI 2016, 08:24:19
.kiedy, dawno temu panowała "równowaga strachu" i Wschód od Zachodu odgradzała Żelazna Kurtyna, w końcu czerwca każdego roku na pierwsze strony gazet trafiały sensacje o ponownym wynurzeniu się potwora ze szkockiego jeziora Loch Ness. Teraz, w końcu czerwca mamy wynurzonego z Wielkiej Brytanii "potwora" Brexit i od razu miliony różnych doniesień prasowych, setki tysięcy telewizyjnych wywiadów z "gadającymi głowami" i tyleż dywagacji na temat tego, co się wydarzyło, co jest, co będzie, co może być, a co być nie może. Gdyby chodziło o potwora z Loch Ness można byłoby uśmiechnąć się lekceważąco, ale jeżeli chodzi o Brexit sprawa nieco się komplikuje, ponieważ raz za razem pojawiają się opinie, zdania, których żaden anlityk pominąć nie może.

Otóż okazuje się, że podobno w Wielkiej Brytanii nie ma prawa które by nakazywało - powtarzam: nakazywało! - rządowi brytyjskiemu bezdyskusyjne honorowanie wyniku referendum i wdrożenie tego wyniku do praktyki. Czyli, rząd może. ale nie musi,. Ciekawostka warta sprawdzenia. Inne opinie wskazują, że procedura wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, to "zabawa" na kilka lat, a w tym czasie wszystko może się zdarzyć, nawet "rozejście się całej sprawy po kościach" czyli zapomnienie o wyniku referendum. Jeżeli chodzi o zapowiedź dymisji pana premiera Davida Camerona, to niektóre ośrodki opiniotwórcze uważają, że jest to jego polityczna "zagrywka" umożliwiająca mu w najbliższych wyborach parlamentarnych ponowne wygranie wyborów i ponowne zajęcie fotelu premiera.
więcej »
Lawina ruszyła....
24 VI 2016, 10:20:36
Przy frekwencji 72,2 %, 51,9 % Brytyjczyków - 17.419.742 oddanych głosów - opowiedziało się za Brexitem, opuszczeniem Unii Europejskiej. Ten wynik brytyjskiego referendum oznacza, że ruszyła lawina, która - będzie to rzecz jasna proces - zlikwiduje Unię Europejską w jej obecnym kształcie. To w gruncie rzeczy małe, regionalne ugrupowanie, dzisiaj wypełnione licznymi kryzysami, zarządzane przez zerowej wartości biurokrację brukselską, wyczerpało swoje możliwości.

Teraz, 23 czerwca 2016 roku Unia Europejska dostała od Brytyjczyków lekcję pokory. "Podziękowanie" za wtłoczenie w Wielką Brytanię 12 tysięcy regulacji prawnych obcych brytyjskiemu historycznemu systemowi, tradycji brytyjskiej i brytyjskiej mentalności. W opinii obywateli Wielkiej Brytanii Unia Europejska skompromitowała się ostatecznie, więc Brytyjczycy powiedzieli Brukseli "Goodbye old lady..."

W Grupie Analitycznej GMT4 już w roku 2008 przewidywaliśmy taki bieg wydarzeń obserwując jak Unia Europejska - mam na myśli jej polityczne i biurokratyczne kierownictwo - poczyna sobie w stosunku do państw członkowskich i rządów tych państw, traktując państwa jak podległe Brukseli kolonie. a rządy państw jak marionetki, które muszą "Brukselę" pytać o zgodę na - to przykład z Polski - podwyższenie o parę złotych abonamentu radiowo-telewizyjnego, albo - to też przykład z Polski - postępować z polskim Trybunałem Konstytucyjnym według widzimisię jakiegoś miernego urzędnika z Komisji Europejskiej.
więcej »
Uderz w stół,
a nożyce same się odezwą...
18 VI 2016, 16:07:26
Szeroka kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zainicjowana jednocześnie we wszystkich wojewódzkich urzędach marszałkowskich okazała się, z państwowego punktu widzenia, przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Działanie CBA natychmiast wywołało głośny protest w szeregach pewnej partii politycznej, dla której urzędy samorządu terytorialnego stanowią znakomity rezerwuar posad i synekur dla członków tej partii, a przy okazji niczym niezastąpiony dla "swoich" mechanizm korupcjogenny chytrze ukryty w systemie płac, nagród, awansów oraz "wycieczek" zagranicznych po całym globie za budżetowe pieniądze, pod pretekstem albo "misji gospodarczych", albo "poszukiwania doświadczeń". głównie w takich państwach samorządu terytorialnego jak na przykład Meksyk, Chiny, Japonia, Indie, Brazylia..Chile lub Korea Południowa. Ta patologia przekroczyła już wszystkie zasady przyzwoitości w takim stopniu, że interwencja państwowej służby, jaką jest Centralne Biuro Antykorupcyjne była nieunikniona, konieczna i słuszna.

Trzeba mieć nadzieję, że zmasowane "przewietrzenie" urzędów marszałkowskich spowoduje przywrócenie w zadowalającym stopniu nieco normalności w funkcjonowaniu samorządu terytorialnego. Samorządu, którego tak zwane sejmiki wojewódzkie nie mogą i nie powinny być przez strukturę partyjną, karykaturą prawdziwego Sejmu RP, a zarządy urzędów wojewódzkich nie mogą i nie powinny być "łupem" żadnej partii.
więcej »
ZUS, ustawa z PRL-u  i obywatele...
9 VI 2016, 13:39:14
Przecierałem oczy ze zdumienia i przerażenia zarazem, kiedy bowiem spojrzałem na list, jaki do mnie wystosował Zakład Ubezpieczeń Społecznych, czyli ZUS. Oto w pierwszych słowach tego oto listu ZUS informuje mnie, że: „Na podstawie art. 61 § 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r.  Kodeks postępowania administracyjnego ( Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ) ….itd. Nie wiedziałem, czy mam omamy wzrokowe, czy rzeczywiści w wolnej, demokratycznej, solidarnej, unijno-europejskiej Polsce, państwowa instytucja jaką jest bez wątpienia ZUS w korespondencji do obywatela stosuje ustawę z głębokiego PRL-u. Towarzysz Wiesław, świeć Panie nad jego komunistyczną duszą, na pewno cieszy się z faktu, że w Polsce musiało zmienić się wszystko po to, aby wszystko pozostało po staremu. To, kto nadal jest Pierwszym Sekretarzem KC?

Ale żarty na bok. Jest karygodne, że kiedy Instytut Pamięci Narodowej postuluje zmianę nazw ulic, bo w oczy go kole na przykład ulica Hanki Sawickiej zamordowanej przez Gestapo w 1943 roku, na Pawiaku, w okupowanej przez Niemców Warszawie, nikogo nie kole w oczy i nie razi nikogo z polskich polityków, że „ich” ZUS nadal działa według komunistycznej ustawy. Tylko pogratulować czujności polskim politykom, polskim bojownikom o wolność, demokrację i uwolnienie się Polski spod ciężaru komuny.
więcej »
Czym żyjemy na co dzień…
7 III 2016, 05:24:18
…właśnie, czym żyjemy na co dzień? Pracą, która sprawia nam zadowolenie moralne i finansowe? A może najnowszymi premierami w teatrach i kinach? A może przygotowywaniem się do zaproszenia przyjaciół na kolację przy świecach? Nie! My żyjemy od rana do nocy i od nocy do rana polityką. Od czasu ubiegłorocznych, październikowych wyborów parlamentarnych Polska jest „grylowana” polityką, polsko-polską wojną polityczną z nachalnym wtrącaniem się w tę wojnę tak zwanych a to polityków i urzędników unijnych, a to jakichś „napalonych” i podpuszczonych amerykańskich senatorów – „przyjaciół Polski”, a to innej bliżej nieznanej „Komisji Weneckiej”. I to wszystko dzieje się na początku roku 2016 w kraju, w którym jak podaje polski Główny Urząd Statystyczny grubo ponad połowa obywateli żyje na granicy ubóstwa, gdzie bezrobocie ustaliło się średnio na poziomie ponad 10-procentowym z tym, że w niektórych powiatach i miasteczkach sięga procent 30 i więcej, dzieje się to w kraju, w którym brakuje ponad miliona mieszkań dla rodzin, w którym obserwowane są patologie, jakich nie znała nawet Polska międzywojenna, nie mówiąc już o Polsce lat dwudziestych.
więcej »
...
...



Click for Poznan, Poland Forecast